Nowy rok przyniósł wiele zmian w świecie marketingu i reklamy. Branża medycyny estetycznej nie może już w dowolny sposób promować swoich produktów i usług, a wszystko za sprawą nowych przepisów, które weszły w życie 1 stycznia 2023 roku. Dotyczą one zarówno reklamy w mediach tradycyjnych takich jak prasa, radio czy telewizja, jak również w mediach społecznościowych i na stronach internetowych. Najważniejsze aspekty, o których należy pamiętać, reklamując produkty takie jak kwas hialuronowy, implanty czy nici liftingujące zebraliśmy w poniższym wpisie.

Różnica pomiędzy wyrobem medycznym a produktem leczniczym

Podstawowymi pojęciami, jakie należy znać, obracając się w branży okołomedycznej, są: produkt leczniczy i wyrób medyczny. Różnica pomiędzy nimi polega na mechanizmach działania. Produkt leczniczy uderza bezpośrednio w przyczynę złego samopoczucia, wykazując działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne. Wyrób medyczny natomiast ma diagnozować, zapobiegać, monitorować, leczyć lub łagodzić przebieg choroby. W praktyce oznacza to, że produkty lecznicze mają znacznie silniejsze działanie niż wyroby medyczne, przez co wprowadzanie ich do obrotu jest objęte bardziej rygorystycznymi przepisami. 

Dlaczego o tym piszemy? Bo od stycznia już nie tylko produkty lecznicze spędzają marketingowcom sen z powiek. Dołączyły do nich wyroby medyczne i wyroby do diagnostyki in vitro. Reklamowanie opisywanej grupy towarów odbywa się na nowych zasadach, które wynikają z przepisów unijnych. Reklama wyrobu medycznego nadal może przybierać formę grafiki, zdjęcia, nagrania audio lub wideo jednak musi być zrozumiała dla zwykłego Kowalskiego. Nie jest to jednak jedyny wymóg, a jedynie przedsmak tego, o czym dzisiaj opowiemy.

Zmiany w sposobie prezentowania reklam wyrobów medycznych

Ustawa o wyrobach medycznych nie zakazuje całkowicie reklamowania gabinetów medycyny estetycznej oraz produktów wykorzystywanych podczas zabiegów. Zmiany dotyczą dotychczasowego sposobu prezentowania treści w reklamach i mają na celu ochronę konsumenta. Do najważniejszych zmian zaliczamy:

  • zakaz wykorzystywania wizerunku osoby wykonującej zawód medyczny
  • konieczność stosowania prostego języka zrozumiałego dla każdej osoby fizycznej bez wykształcenia medycznego
  • zakaz wykorzystywania gabinetu medycznego lub innego miejsca sugerującego profesjonalny charakter podczas zdjęć
  • zakaz wzywania dzieci do zakupu reklamowanych wyrobów oraz nakłaniania dorosłych do ich nabycia dla dzieci
  • konieczność umieszczania ostrzeżenia zbliżonego do tego, które stosuje się w przypadku produktów leczniczych
  • zakaz kierowania do publicznej wiadomości reklamy wyrobów przeznaczonych do używania przez użytkowników innych niż laicy
  • zakaz wykorzystywania tekstów, nazw, znaków towarowych i innych symboli, które mogą wprowadzić w błąd co do przewidzianego zastosowania, bezpieczeństwa i działania wyrobu
  • zakaz przypisywania wyrobowi funkcji i właściwości, których nie posiada oraz wywoływania wrażenia, że jest skuteczny
  • konieczność informowania o prawdopodobnym ryzyku związanym z używaniem wyrobu zgodnie z jego przewidzianym zastosowaniem
  • zakaz sugerowania zastosowań wyrobu innych niż te, które zostały podane jako stanowiące część przewidzianego zastosowania, w odniesieniu do którego przeprowadzono ocenę zgodności.
Kobieta podczas zabiegu medycyny estetycznej
Kobieta podczas zabiegu medycyny estetycznej

Na tym jednak nie koniec, bo zakazane jest również przedstawianie w reklamach metamorfoz “przed” i “po”, które były najprostszym sposobem na ukazanie skuteczności produktu lub usługi. Wprowadzanie klientów w błąd ma być surowo karane, a o pierwszych przewinieniach zapewne usłyszymy w lipcu, ponieważ okres przejściowy obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku. Obejmuje on jednak tylko tych przedsiębiorców, którzy zaczęli rozpowszechniać swoje reklamy jeszcze w 2022 roku. Wszystkim innym za niestosowanie się do nowych przepisów grozi kara pieniężna do 2 000 000 zł.

Co możemy dla Ciebie zrobić?

Zaciekawił Cię ten wpis? Koniecznie przeczytaj nasz poprzedni artykuł poświęcony Dyrektywie Omnibus, która również weszła w życie 1 stycznia 2023 roku, przynosząc szereg zmian dla właścicieli sklepów. #AlteTeam na bieżąco śledzi newsy ze świata marketingu i reklamy, dzięki czemu Klienci, którzy nam zaufali mogą spać spokojnie. Zapoznaj się z ofertą reklam Google Ads i Facebook Ads, które są najczęściej wykorzystywane do promocji marki w przestrzeni internetowej. Zmiany w prawie nam nie straszne, a branża okołomedyczna nie ma przed nami tajemnic. Napisz lub zadzwoń i daj się pozytywnie zaskoczyć!

Wraz z Nowym Rokiem weszła w życie Dyrektywa Omnibus, która ma na celu walkę z nieuczciwymi promocjami. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sprzedawcy mają obowiązek informowania klientów o najniższej cenie produktu do 30 dni wstecz. Dyrektywa dotyczy zarówno sklepów stacjonarnych, jak i internetowych. Objęte są nią wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej.

Dyrektywa Omnibus w praktyce

Prowadzisz sklep internetowy i zastanawiasz się jak dostosować stronę do nowych przepisów? Śpieszymy z pomocą! Na początek warto przytoczyć treść Artykułu 6a, który jasno określa, co uległo zmianie.

“Artykuł 6a

1.   W każdym ogłoszeniu o obniżce ceny podaje się wcześniejszą cenę stosowaną przez podmiot gospodarczy przez określony okres przed zastosowaniem obniżki ceny.

2.   Wcześniejsza cena oznacza najniższą cenę stosowaną przez podmiot gospodarczy w okresie, który nie może być krótszy niż 30 dni przed zastosowaniem obniżki ceny.

3.   Państwa członkowskie mogą wprowadzić inne przepisy dla towarów, które ulegają szybkiemu zepsuciu lub mają krótki termin przydatności.

4.   Jeżeli dany produkt znajduje się w obrocie krócej niż 30 dni, państwa członkowskie mogą wprowadzić przepisy przewidujące krótszy okres niż określony w ust. 2.

5.   Państwa członkowskie mogą wprowadzić przepisy przewidujące, że w przypadku stopniowego zwiększania obniżki cen, wcześniejsza cena jest ceną bez obniżki sprzed pierwszego zastosowania obniżki ceny.”

Kobieta trzymająca w dłoniach dokumenty - Dyrektywa Omnibus
Kobieta trzymająca w dłoniach dokumenty – Dyrektywa Omnibus

W praktyce oznacza to, że tylko nieliczni sprzedawcy będą mogli nie zastosować się do nowej ustawy bez ponoszenia konsekwencji prawnych. Wszyscy inni powinni komunikować zmianę ceny w wybrany przez siebie sposób:

  • w ujęciu procentowym, np. “20% taniej” lub w postaci konkretnej kwoty, np. “10 EUR taniej”
  • poprzez podanie nowej (niższej) ceny wraz z podaniem poprzednio stosowanej (wyższej) ceny, np. “teraz 50 EUR, było 100 EUR” lub “50 EUR/100 EUR
  • za pomocą innej techniki promocyjnej, np. “dzisiaj taniej o kwotę VAT”, “dzisiaj promocja z okazji Black Week”
  • poprzez przedstawianie aktualnej ceny jako ceny “wyjściowej” lub podobnej i podanie wyższej ceny jako nadchodzącej ceny normalnej.

Co grozi za brak dostosowania się do nowych przepisów?

W wydanych przez Komisję Europejską wytycznych czytamy, że to po stronie państw członkowskich leży ustalenie stosownych kar za niestosowanie się do dyrektywy i ich egzekwowanie. W przypadku Polski Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej będzie mógł nałożyć na sprzedawcę karę pieniężną do wysokości 20 000 zł. Może to być jednak również kara pieniężna do wysokości 40 000 zł, jeśli przedsiębiorca nie wykona nowych obowiązków co najmniej trzykrotnie w okresie 12 miesięcy, licząc od dnia, w którym stwierdzono ich naruszenie po raz pierwszy. 

Należy pamiętać, że jeśli Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uzna działania sprzedawcy za naruszające zbiorowe interesy konsumentów, kara może wynieść do 10% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Ponadto Prezes UOKiK może nałożyć karę pieniężną w wysokości do 2 000 000 zł również na osobę zarządzającą sprzedawcą, jeśli w ramach sprawowania swojej funkcji w czasie trwania stwierdzonego naruszenia umyślnie dopuściła się przez swoje działanie lub zaniechanie do zaistnienia praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. 

Do kiedy można wprowadzać zmiany cen w e-commerce?

Zmiany cen w e-commerce powinny być widoczne od 1 stycznia 2023 roku, jednak wiele właścicieli firm nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że opisywana dyrektywa weszła w życie. Zaległości należy nadrobić jak najszybciej! Zgłoś się do nas, a z przyjemnością pomożemy Ci dostosować sklep internetowy pod nowe przepisy. Niezależnie od tego, na jakiej platformie go prowadzisz, #AlteTeam poradzi sobie z tym śpiewająco.

Mamy nadzieję, że powyższy wpis okazał się pomocny. Stworzyliśmy go z myślą o obecnych i przyszłych Klientach, którzy posiadają swoje sklepy online. Dyrektywa Omnibus obejmuje także przedsiębiorców działających stacjonarnie, więc zamieszczone tutaj informacje mogą zainteresować również Klientów, dla których prowadzimy strony internetowe.

Ostatnie trzy lata nie były łaskawe dla nikogo. W wyniku nagłych zmian gospodarczych wiele firm upadło, inne zdecydowały się na cięcie kosztów. Managerowie wielkich holdingów i właściciele małych rodzinnych biznesów musieli poszukać najsłabszego ogniwa, którego brak nie wpłynąłby negatywnie na sprzedaż oraz wizerunek firmy. Padło na marketing. W dzisiejszym wpisie odpowiemy na pytanie, dlaczego była to bardzo zła decyzja oraz opiszemy jej konsekwencje.

Klient nie poczeka, klient zapomni

Niektórym wydaje się, że jak klient raz trafi na stronę marki i dokona zakupu, będzie jej wierny na zawsze. Niestety to tak nie działa, szczególnie w czasach wysokiej inflacji, gdy praktycznie każdy zmaga się z problemami finansowymi, szukając tańszych rozwiązań. Kluczem do sukcesu jest ciągła stymulacja i regularne przypominanie o sobie robotom Google, które niekarmione frazami kluczowymi na stronie będą szukać pożywienia gdzie indziej. Na tym jednak nie koniec, bo zaniedbanie innych obszarów marketingu skutkować będzie tym samym. 

Brak aktywności w social mediach? To również nie wróży niczego dobrego, szczególnie jeśli grupą docelową jest młodzież. Szeroko rozumiany marketing oparty na prowadzeniu kampanii w mediach społecznościowych, pozycjonowaniu oraz dbaniu o wizerunek firmy poprzez działania webdeveloperskie powinien zajmować wysoką pozycję w planowaniu budżetu rocznego bez względu na okoliczności. Kryzys nie jest bowiem przeszkodą w rozwoju, jeśli tylko przyjmiemy odpowiednią strategię. W Alte Media pokażemy Ci, jak to zrobić!

Marketing w czasie kryzysu - opracowywanie działań w social mediach
Marketing w czasie kryzysu – opracowywanie działań w social mediach

Wychodzenie z opresji obronną ręką

Konkurencja poddała się na samym początku kryzysu, zawieszając działania marketingowe? Lepiej dla Ciebie! Podtrzymując zaplanowane kampanie, pokazujesz klientom, że Twoja firma jest stabilna finansowo i można jej zaufać. Należy jednak pamiętać o tym, że publikowane treści muszą być adekwatne do sytuacji. Przykładowo, jeśli z jakiegoś powodu ogłoszono by żałobę narodową, nie zaleca się wypuszczania w tym czasie przekazów o charakterze żartobliwym. Warto zastąpić je czymś uniwersalnym jak przedstawienie oferty czy przypomnienie o promocji. 

Jeśli sytuacja kryzysowa dotyczy branży, w której się obracasz, tym bardziej nie warto chować głowy w piasek. Dobrym przykładem jest reakcja niektórych firm korzystających z rosyjskiego gazu, które wraz z wybuchem wojny w Ukrainie od razu zadeklarowały, że zrezygnują z niego najszybciej, jak to będzie możliwe. Dzięki temu nie straciły stałych klientów, zyskując nowych, którzy docenili ich transparentność. Podobną sytuację można było zaobserwować w czasie recesji na początku lat 90., gdy Pizza Hut zwiększyła sprzedaż o 61% w momencie, kiedy McDonald’s podjął decyzję o obcięciu budżetów reklamowych.

Marketingowe koła ratunkowe

Pisząc o kryzysie, należy brać pod uwagę zarówno zwykłego Kowalskiego, jak i naszego Klienta, który również może borykać się z różnymi przeciwnościami losu. W takiej sytuacji zawsze staramy się zrozumieć istotę problemu, proponując najlepsze możliwe rozwiązania. Marketing nie opiera się bowiem wyłącznie na płatnych kampaniach w internecie. Z łatwością zastąpisz je działaniami SEO, które, choć nie przynoszą rezultatów od razu, podtrzymują pozycję Twojej firmy w wyszukiwarkach. Pracują również na to, aby za kilka miesięcy Twój biznes znalazł się w TOP 10 wyników wyszukiwania Google na konkretne frazy kluczowe. W dobie kryzysu musisz zastanowić się, czy obciąć budżety na kampanie, skupiając się wyłącznie na publikacji wartościowych treści, czy może podjąć inne działania? Zgłoś się do nas – na pewno doradzimy właściwą strategię dla Twojego biznesu!


Dlaczego o tym piszemy? Bo to szalenie ważne, aby w sytuacjach kryzysowych nie rezygnować ze wszystkich wykupionych pakietów. Zespół specjalistów Alte Media jest w stanie poradzić sobie w każdych warunkach, o czym przekonasz się, podejmując z nami współpracę. Do każdego Klienta podchodzimy w sposób indywidualny, co na przestrzeni lat doceniły setki osób prowadzących małe i większe biznesy. Napisz do nas lub zadzwoń, a z chęcią opowiemy Ci, jak pracujemy i co możemy dla Ciebie zrobić. Decydując się na wykupienie kompleksowej usługi serwisowej cokolwiek się nie stanie, nasi specjaliści będą w pogotowiu, abyś mógł lub mogła spać spokojnie.

Google Analytics 4 swoją premierę miał 14 października 2020 roku. Jest to najnowsza wersja narzędzia do analizy danych, która już niedługo na dobre zastąpi Universal Analytics. Całkowite przejęcie ma nastąpić 1 lipca 2023 roku i wiążą się z tym liczne zmiany. Jakie? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w poniższym artykule.